WT Xiamen: Niesamowite zwycięstwa Kantora i Łosiaka!

Genialny początek dnia zaserwowali nam Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Polscy reprezentanci zwyciężyli nad dwoma wymagającymi rywalami po dramatycznych tie-breakach i zameldowali się w 1/8 finału turnieju w Xiamen.
Fot. FIVB

W Xiamen od rana rywalizowały pary w ostatnich pojedynkach grupowych. Wśród Pań swoją szansę na wyjście z grupy miały Kasia Kociołek i Kinga Wojtasik. Dziewczyny podejmowały niemiecką parę Behrens/Tillmann, której jednak uległy po tie-breaku i pożegnały się z turniejem zajmując miejsce 25.

Wojtasik/Kociołek – Behrens/Tillmann GER 1:2 (21:15, 19:21, 12:15)

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, po wczorajszej porażce z duetem Carambula/Rossi byli pod ścianą I do awansu z grupy potrzebowali zwycięstwa nad amerykańskimi legendami – Philem Dalhausserem i Nicholasem Luceną. Polacy zdecydowanie nie byli faworytami w tym starciu z Mistrzem Olimpijskim z Pekinu, w dodatku w ostatnim spotkaniu tych duetów w Doha, to właśnie Amerykanie byli górą.

Mecz ponownie rozpoczął się pod dyktando graczy z Ameryki Północnej, którzy wygrali pierwszego seta 21:18. Potem było już tylko lepiej. Piotrek z Bartkiem zwyciężyli w drugiej partii 21:19, oraz w tie breaku 16:14 i to oni awansowali do fazy play off.

Kantor/Łosiak – Dalhausser/Lucena 2:1 (18:21, 21:19, 16:14)

Jak powiedział nam Kanty, po niecałej godzinie odpoczynku w hotelu polscy siatkarze musieli już przemieścić się z powrotem na boiska. Tym razem przyszło im zmierzyć się ze zwycięzcami dwóch ostatnich turniejów WT w Sydney i Doha – kuzynami Grimalt z Chile.

Mimo, że przegrywali już 0:1 i 6:9 oraz potem w tie breaku 1:6, zdołali po heroicznej walce przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i awansować do 1/8 finału.

Kantor/Łosiak – Grimalt/Grimalt CHI 2:1 (19:21, 30:28, 15:13)


Komentarz Piotra Kantora specjalnie dla napiachu.pl:

„Wygraliśmy walką, chęciami i jeszcze raz walką!

Do tego jest coś takiego, jak komunikacja na boisku, u nas to dzisiaj funkcjonowało dobrze. 

Poza tym cały turniej układa się dosyć dziwnie, jest wiele niespodzianek (może dlatego ze to Chiny). My dzisiaj przetrwaliśmy trudne dla nas momenty i wyciągnęliśmy sety a nawet mecze. 

Łatwo nie było, grało się ciężko, jednak prawda jest taka: „lepiej grać gorzej a wygrywać, niż dobrze a przegrywać” chyba każdy się ze mną zgodzi. Nie ma co mówić, tylko trzeba grać. Tak więc trzymajcie za nas kciuki jutro!”


W  jutrzejszych pojedynkach 1/8 finału zobaczymy dwa polskie duety. Oprócz opisanych wyżej Kantora i Łosiaka, będą to Fijałek/Bryl, którzy wczoraj wygrali swoją grupę i dzisiaj mieli dzień wolny.


Czytaj również