WT Tokio: Trudny początek polskich par

W pierwszych meczach fazy grupowej czterogwiazdkowego turnieju w stolicy Japonii Polacy radzili sobie ze zmiennym szczęściem. Grzegorz Fijałek i Michał Bryl po niezwykle wyrównanej walce pokonali grających z dziką kartą Japończyków, natomiast Piotr Kantor i Bartosz Łosiak w dwóch setach przegrali z Nilsem Ehlersem i Larsem Flüggenem. Kolejne pojedynki Polaków w fazie grupowej, rozgrywanej systemem "każdy z każdym", już dzisiaj o godzinie siódmej polskiego czasu.
fot. FIVB

Rywalami Fijałka i Bryla byli reprezentanci gospodarzy, którzy w turnieju głównym znaleźli się dzięki "dzikiej karcie". Dla Yusuke Ishijimy i Katsuhiro Shiratoriego zawody w Tokio są dopiero drugim wspólnym występem. Obaj brali udział w Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, jednak pierwszy z nich jako siatkarz halowy, a drugi - plażowy. 

Brak zgrania nie przeszkodził jednak Japończykom w bardzo dobrym otwarciu meczu. Przy pierwszej zmianie stron doświadczeni Azjaci proadzili bowiem 5:2. Polacy próbowali zagrywać zarówno w jednego jak i w drugiego rywala, jednak przez większość seta byli oni bezbłędni. Nieszablonowe rozwiązania biało-czerwonych podczas gry na przewagi nie zaskoczyły gospodarzy. Trzy bloki Ishijimy w samej końcówce pozwoliły Japończykom objąć sensacyjne prowadzenie.
Taki przebieg wydarzeń podziałał na Fijałka i Bryla niczym czerwona jak stroje rywali płachta na byka. Polacy szybko uzyskali trzypunktowe prowadzenie, które nie utrzymało się długo. Z kolejnej nerwowej końcówki górą wyszli biało-czerwoni, doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca odsłona obfitowała w długie, widowiskowe akcje. Wyższą skutecznością mogli się pochwalić Polacy, dzięki czemu uzyskali czteropunktową przewagę 10:6. Mimo trzech piłek meczowych, gospodarze doprowadzili do wyrównania i dali nadzieję zgromadzonym na trybunach rodakom. Ostatecznie sprawy w swoje ręce wziął Bryl i popularną "czapą" zakończył spotkanie.

Znacznie bardziej wymagających przeciwników miała para Kantor/Łosiak. Nils Ehlers i Lars Flüggen bez problemu przeszli przez eliminacje, natomiast na przestrzeni całego sezonu kilkakrotnie osiągali pozytywne wyniki w rozgrywkach z cyklu World Tour.

Niemcy od początku za cel obrali sobie Piotra Kantora, który miał problemy ze sforsowaniem bloku przeciwników. Było to skutkiem między innymi agresywnej zagrywki wyższego z naszych zachodnich sąsiadów. Ehlers i Flüggen dzięki agresywnej grze wypracowali sobie aż siedmiopunktową przewagę nad biało-czerwonymi na przerwie technicznej. Duża ilość błędów własnych nie pozwoliła Kantorowi i Łosiakowi nawiązać już walki w pierwszej partii, którą Polacy przegrali ostatecznie do 12. 

Druga odsłona była już znacznie bardziej wyrównana, ponieważ biało-czerwoni popełniali mniej błędów. Presji z kolei nie wytrzymywał Flüggen, który dwukrotnie bez bloku posłał piłkę daleko w aut doprowadzając do wyniku 15:17. Niższy z Niemców zrewanżował się jednak błyskawicznie - dwoma punktowymi serwisami. W decydującej fazie seta sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Obie pary miały możliwość zakończenia partii, ale to Ehlers dwa razy skutecznie zablokował biało-czerwonych, dając Niemcom zwycięstwo.

Kolejnymi rywalami Fijałka i Bryla będą Sam Pedlow i Sam Schachter, natomiast Kantor i Łosiak o pierwsze zwycięstwo w Tokio powalczą z gospodarzami - Koichi Nishimurą oraz Daisuke Shibatą. Mecze te rozegrane zostaną o godzinie 7:00 polskiego czasu.

Wyniki:
Fijałek/Bryl - Ishijima/Shiratori 2:1 (21:23, 21:18, 16:14)
Kantor/Łosiak - Ehlers/Flüggen 0:2 (12:21, 27:29)

Czytaj również