WT Sydney: Trzy pary w Turnieju Głównym

Trwa 3-gwiazdkowy turniej z cyklu Pucharu Świata – World Tour Sydney. Do Australii przyjechało pięć polskich duetów, z czego trzy zobaczymy od czwartku w turnieju głównym. Dzisiaj zakończyły się mecze eliminacyjne, przez które przebrnęła połowa naszych Reprezentantów.
Fot. FIVB

Wyniki eliminacji oraz wypowiedzi pomeczowe prezentujemy poniżej:


Kobiety – Runda 1

Kłoda/Ceynova – Kotlasova/Resova CZE 2:0 (21:15, 21:19)

Gruszczyńska/Gromadowska – Vorlova/Kopecka CZE 2:0 (21:9, 21:16)

Brzostek/Wachowicz – wolny los


Kobiety – Runda 2

Gruszczyńska/Gromadowska – Harnett/Lapointe CAN 1:2 (21:14, 19:21, 14:16)

Brzostek/Wachowicz – Pata/Toko VAN 2:0 (21:15, 24:22)

Kłoda/Ceynova – Wopat/Hochevar USA 2:0 (21:16, 24:22)


Mężczyźni – Runda 1

Prudel/Poznański - Appelgren/Annerstedt SWE 2:0 (21:16, 21:13)


Mężczyźni – Runda 2

Prudel/Poznański – Rossi/Carambula ITA 0:2 (13:21, 10:21)


Wypowiedzi graczy i trenerów:


Monika Brzostek i Ola Wachowicz

Ola: Bardzo dobrze grałyśmy zagrywką, szczególnie w pierwszym secie, odrzuciłyśmy tym samym dziewczyny z Vanuatu od siatki i dzięki temu dobrze nam się broniło i blokowało. W drugim wkradło się nieco rozkojarzenie, co Monia powiesz na ten temat?

Monika: Dokładnie tak, wkradło nam się troszeczkę rozkojarzenia, może też za łatwo poszedł ten pierwszy set, słabo to brzmi,ale tak chyba było i zaczęłyśmy popełniać błędy. Z przewagi 16:12 zrobiło się… zero przewagi, więc na pewno trzeba wyciągnąć wnioski, nie możemy tak grać jutro na pewno, więc cieszmy się, że dzisiaj to się wydarzyło, bo dwa razy takie same mecze się nie zdarzają, także tego się trzymamy. 


Jakie cele na ten turniej?

Ola: Monice śniła się czwórka, więc zostańmy przy tym.

Monika: Ja na pewno na początku chciałabym się skupić na grze w grupie, a później będziemy myśleć.


Jest to Wasz drugi turniej, bo z tego co wiem, byłyście w Kambodży na dwugwiazdkowym turnieju. Możecie w kilku słowach porównać tamten turniej do tego w Sydney?

Monika: Myślę, że Kambodża nie słynie z siatkówki plażowej, ale organizacja turnieju była fajna i nie było dużych różnic. Dwie gwiazdki czy trzy gwiazdki, wygląda to podobnie.

Ola: Tylko system jest trochę inny, bo tam nie wszystkie zespoły  z trzecich miejsc wychodzą z grupy i właśnie trafiło na nas, ale teraz jesteśmy w Sydney w głównym i tym się cieszmy i odpoczywajmy przed jutrem.


Martyna Kłoda

Martyna: Mega się cieszymy, bo w końcu to już turniej 3-gwiazdkowy. Cieszyłyśmy się grą przede wszystkim i czułyśmy takie „flow” na boisku i to dało nam wielkiego kopa i energię do grania.


Czy po awansie do main draw można powiedzieć, że cel został spełniony, czy macie sobie jeszcze coś do udowodnienia?

Martyna: Naszym celem na ten turniej jest rozegranie jak największej ilości dobrych meczów, żebyśmy zagrały „swoje” niezależnie od  tego z kim będziemy grać.


Co sobie myślałaś, jak w drugim secie ze stanu 14:7 dla Was zrobiło się 18:17 i potem 20:21?

Martyna: Myślałam, że trzeba grać punkt za punkt i za wszelką cenę skończyć kolejną piłkę. Starałam się utrzymać spokojną głowę.


Czyli spokojna głowa to klucz do sukcesu?

Martyna: Tak, myślę, że tak. Myślę, że przy piłce meczowej w głowie miałam: „dobra, pierdzielę to, atakuję, albo będzie czapa,  albo będzie punkt”. Strzeliłam i wygrałyśmy. Wcześniej za dużo razy rękę wstrzymywałam, więc jak widać ostatnia decyzja była najlepsza.


Trener Maciej Kosiak po meczu podopiecznych Martyny Kłody i Agaty Ceynowej

Maciej: Super, że wygraliśmy ten mecz. Było ciężko w końcówce drugiego seta. Graliśmy na przewagi mimo 8-punktowego prowadzenia. Chwała za to zwycięstwo dziewczynom, bo naprawdę pokazały serce i wolę walki na boisku. Grały bardzo odważnie i jestem bardzo z nich zadowolony.


Co sobie myślałeś, kiedy właśnie w drugim secie zrobiło się tak bardzo gorąco?

Maciej: Ogólnie jest gorąco w tej Australii. A tak na poważnie to myślałem tylko żeby dziewczyny grały odważnie, żeby się nie zastanawiały i podjęły decyzję. Lepiej to zrobić, niż za długo się zastanawiać.


Cele na turniej?

Maciej: Grać z meczu na mecz co raz lepiej i pokazać, że potrafią grać. Na treningach wielokrotnie pokazywały wysoki poziom.  Są jeszcze młode (aczkolwiek nie lubię tłumaczenia, że ktoś jest młody to nie może wygrywać) i chcę, żeby wygrywały.


---------

Czytając ten tekst zatęskniłeś za graniem? Trenuj z nami w słonecznej Hiszpanii! 

Kliknij: Obóz siatkówki plażowej w Hiszpanii

Czytaj również