WT Doha: Półfinały jednak bez Polaków

Liczyliśmy, że przynajmniej jedna z dwóch polskich par walczących w ćwierćfinałach Katara Beach Volleyball Cup 2018 dostanie się do strefy medalowej. Niestety, Bartosz Łosiak i Piotr Kantor po dramatycznym i niesamowitym spotkaniu ulegli amerykańskiej parze Dalhausser/Lucena, z kolei Michał Bryl i Grzegorz Fijałek przegrali z reprezentantami gospodarzy Cherif/Tijan. W piątek o medale walczyć więc będą inni.
FIVB

Jako pierwsi walkę o półfinał stoczyli Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, a ich rywalami byli znani i utytułowani Amerykanie Phillip Dlahausser i Nicholas Lucena. Pierwszy set tego spotkania na pewno zostanie na długo zapamiętany. Na początku ku zaskoczeniu wszystkich to biało-czerwoni wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, która do przerwy technicznej stopniała do jednego punktu. Potem na prowadzenie wyszli reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy prowadzili już 19:17. Nasi siatkarze doprowadzili do remisu 20:20 i… się zaczęło. Cały set trwał ponad 40 minut, jedni i drudzy mieli w górze po kilka piłek setowych, ale nikt nie mógł skończyć. Na drugim boisku dobiegał końca inny mecz ćwierćfinałowy, który rozpoczął się równo z tym i dopiero wtedy Dalhausser i Lucena przełamali Polaków i wygrali 37:35! Tak długi set wykończył rywali naszych siatkarzy. Łosiak i Kantor wykorzystali to i druga partię rozegrali wyśmienicie. Polacy szybko zbudowali sobie przewagę, która rosła w zastraszającym tempie i ostatecznie rozbili Amerykanów do 13.  Tie-breaka lepiej rozpoczęli Amerykanie, którzy prowadzili 3:1, ale biało-czerwoni nie poddawali się.  Niestety, przy stanie 8:6 dla rywali nasi siatkarze nie byli w stanie kontynuować gry z powodu urazu jednego z nich.  Musieli poddać mecz i to Amerykanie zagrają w piątek o medale.

Michał Bryl i Grzegorz Fijałek w ćwierćfinale zmierzyli się z Younousse Cherifem i Tijanem Ahmedem, reprezentującymi Katar. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, ale Polacy szybko przejęli inicjatywę wychodząc na prowadzenie 8:6.  Potem nasi siatkarze powiększyli jeszcze przewagę (16:9) i bez żadnego problemu wygrali pierwszego seta do 15. Kłopoty zaczęły się w drugiej partii, w którą to Katarczycy zaczęli od prowadzenia 5:0. Tej straty mimo wysiłków już nie udało się odrobić biało-czerwonym. Gospodarze prowadzili 19:12, 20:14 i ostatecznie wygrali do 16 wyrównując stan meczu. Niestety, również tie-break nie poszedł po myśli Bryla i Fijałka. Nasi reprezentanci ulegli w nim gospodarzom 10:15 i podobnie jak ich koledzy pożegnali się z turniejem na etapie ćwierćfinału.

Ćwierćfinały:

Dalhausser/Lucena (USA) – Łosiak/Kantor (POL) 2:1 (37:35, 13:21, 15:6)

Bryl/Fijałek (POL) – Cherif/Tijan (QAT) 1:2 (21:15, 16:21, 10:15)

źródło: siatka.org

Czytaj również