WT Doha: Kasia Kociołek: Będziemy walczyć o każdą piłkę do samego końca

Rozpoczęły się zmagania o olimpijskie bilety. Polskie pary walczą w katarskim Doha podczas czterogwiazdkowego turnieju rangi World Tour.
Fot. FIVB

Polskę w tej fazie turnieju reprezentuje jeden duet żeński i jeden duet męski. Łącznie nasi reprezentanci rozegrali dziś 3 spotkania i odnieśli jedno zwycięstwo. 

Kasia i Kinga pokonały faworytki

Kasia Kociołek i Kinga Wojtasik rano sprawiły niespodziankę pokonując wyżej notowane Kanadyjki Brandie Wilkerson i Heather Bansley. Ta wygrana zapewniła im udział w dalszej fazie turnieju. Popołudniu zmierzyły się ze Szwajcarkami, które są jednymi z faworytek do medalu w Doha i czwartą drużyną ostatnich Mistrzostwa Świata. W tym spotkaniu musiały uznać wyższość rywalek.

Specjalnie dla nas wypowiedziała na temat dzisiejszych gier wypowiedziała się Kasia:

Kasia Kociołek dla napiachu.pl: Dzień możemy zaliczyć do udanych mimo przegranego drugiego meczu. Pierwszy zagrałyśmy dobrze i od połowy pierwszego seta miałyśmy kontrolę nad meczem. Pod koniec drugiego seta zrobiło się nerwowo, bo z wyniku 20:17 dla nas i 3 meczówek w górze zrobiło się po 20. Ale walczyłyśmy i wywalczyłyśmy zwycięstwo w dwóch setach. W drugim meczu niestety nie poszło już nam tak dobrze. Przeciwniczki zagrały bardzo dobry mecz, a my za to przeciętny. W pierwszym secie było praktycznie punkt za punkt do stanu bodajże 16:16, później Szwajcarki odskoczyły i wygrały seta. W drugim kończyłyśmy dużo mniej piłek i nie „zrobiłyśmy” im problemów zagrywką. No i finalnie skończyło się przegraną 2:0. Jutro rano odbywają się mecze drużyn, które dzisiaj przegrały swoje pierwsze spotkania, także czekamy na przeciwnika i godzinę kolejnej batalii. Pewne jest, że będziemy walczyć o każdą piłkę do samego końca.

Polacy dominowali, jednak przegrali końcówkę

O dużym szczęściu mogą mówić Brazylijczycy Evandro i Guto, którzy mierzyli się dziś z Bartkiem Łosiakiem i Piotrkiem Kantorem. Nasi kadrowicze pewnie zmierzali po zwycięstwo w całym meczu, jednak w końcówkach setów nr 2 i 3 Evandro popisywał się świetnymi blokami i serwisami, co przechyliło szalę zwycięstwa na stronę Canarinhos.

Polacy swój mecz o pozostanie w turnieju rozegrają jutro, a ich przeciwnikami będą Katarczycy. Wciąż mają spore szanse na dobry wynik w całym turnieju.

Wszystkie mecze można oglądać na żywo na kanale Beach Volleyball World


Wtorkowe wyniki Polaków:

Kociołek/Wojtasik - Brandie/Bansley CAN 2:0 (21:19, 25:23)

Kociołek/Wojtasik - Hueberli/Betschart SUI 0:2 (17:21, 13:21)

Kantor/Łosiak - Evandro/Guto BRA 1:2 (21:19, 18:21, 14:16)

Czytaj również