Vienna Major: nieudany początek męskich drużyn

Czwartek nie był szczęśliwy dla Polaków grających na plaży w Wiedniu. Najpierw w grupie porażkę zaliczyli Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, a w ich ślady poszli Michał Bryl oraz Grzegorz Fijałek, którzy przegrali z rosyjskim duetem – Semenow/Leszukow, nie ugrywając nawet seta. Po południu dalszą rywalizację w stolicy Austrii uniemożliwiła burza.
FIVB

Spotkanie Kantor/Łosiak z kanadyjską parą O’Gorman/Saxton rozpoczęło się wyrównanej gry (5:5), ale potem to siatkarze spod znaku klonowego liścia odskoczyli na dwa punkty (8:6). Biało-czerwonym udało się jednak szybko doprowadzić do kolejnego wyrównania, a żadna z par nie była w stanie przejąć inicjatywy (16:16). W końcówce lepsi jednak okazali się gracze z Kanady: Grant O’Gorman oraz Ben Saxton, triumfując 21:19.

To również oni lepiej rozpoczęli drugą partię (4:2), jednak szybko na tablicy wyników zagościł remis po 7. Potem to Piotr Kantor i Bartosz Łosiak mogli cieszyć się z punktu przewagi (10:9), powiększając ją do dwóch oczek (12:10). Cały czas jednak żadna z par nie była w stanie wyraźnie zaznaczyć swojego prowadzenia (17:17), ale ponownie lepiej w kluczowym momencie poradzili sobie Kanadyjczycy, którzy wygrali 21:19 i całe spotkanie 2:0.

Michał Bryl i Grzegorz Fijałek na początku fazy grupowej zmierzyli się z przedstawicielami Rosji – Semenow/Leszukow. Początek spotkania był bardzo zacięty, a walka toczyła się cios za cios. Wprawdzie biało-czerwonym udało się odskoczyć od rywali na dwa oczka, ale po chwili to przedstawiciele Sbornej mieli taką nadwyżkę nad Polakami. Wydaje się, że to był przełomowy moment premierowej odsłony, bowiem z każdą kolejną akcją zwiększał się dystans dzielący oba duety, a Semenow i Leszukow byli coraz bliżej sukcesu. W końcówce Bryl i Fijałek zerwali się jeszcze do walki, ale ich finisz okazał się spóźniony, przez co przegrali 19:21.

Drugą odsłonę rozpoczęli od prowadzenia 2:0, ale rywale szybko wrócili do gry, a następnie sami odskoczyli na dwa oczka. Polacy próbowali za wszelką cenę odrobić straty, ale walka punkt za punkt im to uniemożliwiała. W pewnym momencie wrócili do gry, ale w kluczowych piłkach popełnili więcej błędów, zagrali mniej dokładnie, co dało trzypunktową przewagę Sbornej. W końcówce Polacy nie znaleźli już argumentów, by odwrócić losy spotkania. tego seta przegrali 17:21, a cały mecz 0:2.

Kantor/Łosiak POL – O’Gorman/Saxton CAN 0:2 (19:21, 19:21)

Bryl/Fijałek POL – Semenow/Leszukow RUS 0:2 (19:21, 17:21)

źródło: siatka.org

Czytaj również