Plaża Open: Cieszyński Rynek w blasku gwiazd

Po ponad sześciu latach Plaża Open wróciła do swoich korzeni. Trzeba zaznaczyć, że to właśnie w Cieszynie, na granicy polsko-czeskiej, narodził się pomysł organizacji największego profesjonalnego cyklu siatkówki plażowej w Polsce, który realizowany jest już od jedenastu lat. Tegoroczny cieszyński przystanek pełny był upalnych dni oraz fantastycznej rywalizacji najlepszych zawodniczek i zawodników nad Wisłą.
Źródło: materiały organizatora, fot. Kamil Pastusiak

Rywalizacja toczyła się na trzech boiskach. Z pewnością najbardziej malowniczo położonym miejscem zmagań był cieszyński Rynek, na który już od piątku licznie gromadzili się kibice. Ze względu na panującą sytuację w kraju oraz liczne obostrzenia, podczas najważniejszych rozstrzygnięć w turnieju fani mogli zajmować jedynie 25% trybun, ale nie przeszkodziło to im w obserwowaniu spotkań.


W turnieju głównym nie obyło się bez niespodzianek. Jędrzej Brożyniak i Piotr Janiak, którzy z podium turniejów Plaży Open nie schodzili od 2017 roku, po drugiej porażce z prawej strony drabinki z parą Bartosz Lewicki/Tomasz Maziarek 1:2 (21:17, 17:21, 10:15), którzy awansowali do niedzielnych, decydujących zmagań. Para utworzona specjalnie na potrzeby tego turnieju Michał Kądzioła, bardzo dobrze znany ze świetnych występów „na piachu”, stworzył bardzo udany duet z młodym zawodnikiem siatkarskiego AZS-u Indykpolu Olsztyn Wiktorem Mielczarkiem. Połączenie ogromnego doświadczenia z młodością okazało się sukcesem – Kądzioła/Mielczarek bez porażki zameldowali się w najlepszej czwórce. Do niedzielnych półfinałów sensacyjnie awansowali Maciej Kałuża i Paweł Lewandowski odprawiając z kwitkiem kadrowy duet Jakub Szałankiewicz/Mateusz Lesiecki. Anegdotą wartą przypomnienia w kontekście tej drugiej pary jest ich ostatni, a zarazem pierwszy wspólny turniej Pucharu Świata w Malezji. Jakub oraz Mateusz po awansie do ćwierćfinału musieli oddać mecz walkowerem, ze względu na wprowadzenie wówczas obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny w naszym kraju. W niedzielny poranek do grona półfinalistów dołączyli wspomnieni pogromcy murowanych faworytów Lewicki/Maziarek oraz Michał Korycki w duecie z Jarosławem Lechem, wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski.


Wśród kobiet na starcie stawiły się między innymi reprezentantki Czech – Michala Kvapilova oraz Michaela Kubickova. Pierwsza z wymienionych zawodniczek ma na swoim koncie, między innymi 5 miejsce w najwyżej punktowanym 5-gwiazdkowym turnieju, w amerykańskim Fort Lauderdale, położonym na Florydzie. Nie zabrakło także czołówki polskich par, na starcie, w komplecie stawiły się zawodniczki, które przed tygodniem zajęły w Kołobrzegu miejsca na podium – czyli Strąg/Gruszczyńska, Zdon/Biranowska oraz Brzostek/Ceynowa. Już w  pierwszym meczu cieszyńskich zawodów, zmierzyły się ze sobą –  Brzostek/Ceynowa oraz Kvapilova/Kubickova, po niezwykle zaciętym pojedynku lepsze okazały się Czeszki. Za niespodziankę należy uznać porażkę srebrnych medalistek z Kołobrzegu – Zdon/Biranowskiej, które okazały się gorsze od Patrycji Jundził/Aleksandry Stadnik. Wicemistrzyni Europy Katarzyna Kociołek pod nieobecność swojej nominalnej partnerki Kingi Wojtasik połączyła się z uczennicą spalskiego SMS-u Melanią Marcinowską. Pomimo szybkiej porażki, dziewczyny złapały wiatr w żagle i po wielu wyczerpujących spotkaniach uzyskały awans do półfinału cieszyńskich zawodów. Do grona półfinalistek dołączyły także wspomniane Czeszki, triumfatotrki Plaży Open w Kołobrzegu Dorota Strąg/Jagoda Gruszczyńska oraz znane i lubiane Magdalena Szczytowicz/Michalina Tokarska.


W niedzielny poranek przyniósł finałowe rozstrzygnięcia w obu kategoriach. Upalny dzień z pewnością nie ułatwiał życia rywalizującym zawodniczkom i zawodnikom. Zgodnie z przewidywaniami wielu kibiców w żeńskim finale znalazły się faworyzowane Czeszki Michala Kvapilova/Michaela Kubickova. Wicemistrzyni Europy Katarzyna Kociołek oraz Melania Marcinowska stawiły bardzo duży opór faworyzowanym dziewczynom pochodzącym z kraju naszych południowych sąsiadów. Po bardzo wyrównanym meczu lepsze okazały się Michala oraz Michaela i to na ich szyjach zawisły złote medale. Na najniższym stopniu podium stanęły Jagoda Gruszczyńska i Dorota Strąg. Niespodzianek nie zabrakło za to w turnieju męskim. Odpadnięcie z turnieju pary kadrowej Jakuba Szałankiewicza/Mateusza Lesieckiego w walce o półfinał zawodów można by zaliczyć nawet do sensacji. Nowo powstały duet bazujący z jednej strony na doświadczeniu, z drugiej na młodości Michał Korycki/Jarosław Lech pomimo przeciętnej dyspozycji na początku turnieju pokazali, że są w stanie pokonać najlepszych. I tak też się stało w pojedynku z Pawłem Lewandowskim/Maciejem Kałużą, których pokonali 2:0. Finałowe starcie zapowiadało się więc fantastycznie. Po jednej stronie siatki licznie zgromadzeni kibice zobaczyli wspomnianych Koryckiego i Lecha, natomiast po drugiej zameldowali się Kądzioła/Mielczarek. Po nieprawdopodobnym tiebreak-u niespodziewanie zwyciężyli Michał Korycki, dla którego to jest jeden z największych sukcesów w karierze, oraz Jarosław Lech. Brązowe medale zawisły na szyjach Bartosza Lewickiego/Tomasza Maziarka.


Kolejnym przystankiem na trasie cyklu będą Myślenice (14-16 sierpnia), a na zakończenie – Puchar Polski w Białymstoku (21-23 sierpnia). Sponsorem strategicznym cyklu Plaża Open jest PKN ORLEN. Cykl Plaży Open patronatem honorowym objęło także Ministerstwo Sportu. Partnerem Głównym Plaży Open został Martes Sport, partnerem – Wawel. Oficjalną wodą turnieju jest Jurajska – oficjalna woda Polskiej Siatkówki. Patronat medialny nad całym cyklem objął portal Napiachu.pl.


Tekst: Biuro prasowe Plaży Open

Czytaj również