ME Jurmala: Horror w ćwierćfinale

To z pewnością był jeden z lepszych meczów tego sezonu. Pełen zwrotów akcji i pięknych wymian. Niestety nie zobaczymy Polaków w walce o medale. W tie-breaku lepsi okazali się Włosi i to oni zagrają jutro w półfinale.
Fot. CEV

Pierwszy set lepiej otworzyli Polacy, następnie Włosi zbudowali dwu-trzypunktową przewagę. Sytuacja wyrównała się przy stanie 18:18. Seta kapitalną zagrywką zakończył jednak Nicolai i to gracze z Italii zwyciężyli 21:19.

Po pierwszych kilku minutach drugiej partii polscy kibice mogli czuć się zasmuceni, bowiem na tablicy wyników widniał wynik 2:7. Wydawało się, że Włosi tylko będą powiększać swoją przewagę lub co najmniej ją utrzymają. Jednak nic z tych rzeczy. Znakomita gra Polaków w polu serwisowym, skuteczne kontry oraz co najważniejsze – wiara w zwycięstwo poprowadziła ich do wyrównania stanu przy wyniku 11:11 oraz następnie do przewagi 15:12. Biało –czerwoni dali jeszcze złapać się blokiem i ich przewaga stopniała do jednego punktu w końcówce, jednak Piotr Kantor zachował zimną krew przy stanie 20:19 i pewnym atakiem po prostej zakończył seta, doprowadzając do tie-breaka.

W trzecim secie do stanu 9:9 nikt nie uzyskał przewagi, a emocje rosły z akcji na akcje co było widać na trybunach. Do boju Polaków zagrzewali łotewscy kibice. Kiedy przy stanie 12:9 Włosi poprosili o czas można było mieć wrażenie, że to już za chwilę Polacy będą cieszyć się z awansu do półfinału. Wtedy skutecznym blokiem popisał się Nicolai, genialną kontrą Lupo i ponownie stan meczu się wyrównał. 

Najgorsze nadeszło przy stanie 15:14 dla biało-czerwonych. Zdaniem naszym oraz innych ekspertów Lupo wyrzucił wtedy piłkę w aut. Powtórka slow motion również nie wykazała dotknięcia bloku, jednak paradoksalnie na Mistrzostwach Europy nie ma systemu challenge, z którego mógłby skorzystać sędzia lub zawodnicy. Zdaniem arbitra piłka dotknęła bloku Piotrka. Na tablicy widniał wynik 15:15. Polacy dyskutowali, za co zostali ukarani żółtą kartką. Wtedy Włosi poczuli szansę na zwycięstwo. Zagrali skutecznie na kontrze i zrobiło się 16:15. Na 16:16 odpowiedział Kantor silnym atakiem. 17:16 side out Włochów, 18:16 atak w siatkę Piotrka Kantora. Koniec meczu, koniec szans Polaków na medal.

Dziękujemy wszystkim, którzy przez kilka dni wspierali biało-czerwonych w walce na Mistrzostwach Europy. Światowy sezon plażowy tym samym dobiegł końca. Kiedy wróci? Tego, póki co, nie wie nikt. 

Wyniki: STRONA MISTRZOSTW

Ciekawostki ze świata plażówki w naszej grupie: POLSKA SPOŁECZNOŚĆ PLAŻOWA

Czytaj również