Grzegorz Fijałek i Michał Bryl mieli dłuższą przerwę od występów i jest ich to pierwszy wspólny turniej od października. Jak powiedział Grzegorz w wywiadzie powroty nigdy nie są łatwe, jednak zaprezentowali się dziś bardzo dobrze na side oucie oraz zagrywce i dzięki temu mogli w pełni kontrolować przebieg spotkań. W pierwszym pojedynku pokonali reprezentantów gospodarzy, natomiast w drugim wicemistrzów świata – austriacki duet Doppler/Horst.
Para Kantor/Łosiak, rozstawiona z numerem szóstym, w pierwszym meczu trafiła na dobrze dysponowanych holendrów. Polacy co prawda ulegli w pierwszej partii 18:21, jednak kolejne dwie padły już ich łupem. W pojedynku decydującym o zajęciu pierwszego miejsce w grupie podejmowali norweską parę Mol H./Sorum, którą pokonali w setach do 14 i 18.
Jutro Polacy będą oczekiwać na zwycięzców pojedynków 1/16 finału. Swoje mecze rozegrają około południa polskiego czasu.
Wcześniej w eliminacjach ze zmaganiami w Katarze pożegnała się para Rudol/Szałankiewicz.
Wyniki:
Fijałek/Bryl – Tamer/Mahmoud QAT 2:0 (21:16, 21:12)
Fijałek/Bryl – Doppler/Horst AUT (21:19, 21:15)
Kantor/Łosiak – Varenhorst/Van de Velde NED 2:1 (18:21, 21:19, 15:12)
Kantor/Łosiak – Mol H./Sorum NOR 2:0 (21:14, 21:18)
Wypowiedzi pomeczowe:
Piotr Kantor:
W inauguracyjnym meczu zarówno my jak i Holendrzy prezentowaliśmy się bardzo dobrze. W pierwszym secie mieliśmy inicjatywę. Robiliśmy dużo mniej błędów i trzymaliśmy ich blokiem, tylko, że oni nam zrewanżowali się pięcioma lub sześcioma asami tak „na czysto”, co poskutkowało ich zwycięstwem w końcówce. W drugim secie i tie-breaku poradziliśmy sobie z przyjęciem, ustabilizowaliśmy je bardziej i graliśmy „swoje”. Blok-obrona funkcjonowała u nas bardzo dobrze. Dołożyliśmy też zagrywkę. Mecz zakończył się tak, że przy stanie 13:12 zablokowałem Stevena na 14:12, po czym zakończyłem mecz asem w środek.
W drugim meczu z Norwegami ponownie bardzo dobrze funkcjonował nasz system blok-obrona. Ostatnio sporo nad tym pracowaliśmy. Tym razem nie mieliśmy problemów z przyjęciem i to my wywieraliśmy presję na przeciwnikach. Względnie szybko w obu setach wypracowaliśmy przewagę i utrzymywaliśmy ją w pierwszym i drugim secie do samego końca.
Bardzo się cieszymy, że jesteśmy „rundę wyżej”, dopiero niedługo dowiemy się z kim potencjalnie możemy zagrać, jednak za bardzo się tym nie przejmujemy, bo trzeba wyjść, dobrze zagrać i tyle.
------------------------
Trwają zapisy na obóz siatkówki plażowej w Hiszpanii z udziałem najlepszych graczy w Polsce!
Sprawdź szczegóły TUTAJ