Od wtorku 17. maja trwają zmagania Pucharu Świata w amerykańskim Cincinnati. Michał Bryl i Kacper Kujawiak oraz Maciej Kosiak i Maciej Rudol odnieśli pierwsze grupowe zwycięstwa. Do Stanów Zjednoczonych nie poleciała żadna z naszych damskich par.
Oba duety były rozstawione w turnieju głównym, przez co nie musiały przechodzić przez eliminacje, które zawsze są wymagające. Bryl/Kujawiak, którym przypadł nr 17., trafili do grupy A, razem z Amerykanami Gibb/Patterson, Portorykańczykami Rodríguez/Irizarry oraz parą z Austrii Kunert/Dressler. Właśnie z tymi ostatnimi przyszło im się mierzyć dzisiaj. Michał z Kacprem do zwycięstwa potrzebowali 34 minut i po raz kolejny potwierdzili swoją dobrą dyspozycję.
Maciejowie Kosiak i Rudol z numerem 15 zostali przydzieleni do grupy B. Oprócz nich znalazły się tam także duety ze Szwajcarii (Heidrich/Kissling), Argentyny (Capogrosso/Mehamed) i USA (Lucena/Dalhausser). Na pierwszy ogień poszedł mecz z parą z Ameryki Południowej. Pojedynek zakończył się tie-breakiem na korzyść Polaków, ale w pierwszych dwóch setach trwała zażarta walka i w końcówkach doszło do gry na przewagi.
Ciekawostką jest, że w turnieju w Cincinnati udział wzięła jeszcze jedna polska para, która jednak nie przebrnęła eliminacji. Szymon Trałka i Marcin Jagoda, bo o nich mowa, po raz drugi spróbowali swoich sił w turnieju rangi World Tour Open. W pierwszej rundzie eliminacyjnej odnieśli zwycięstwo nad parą amerykańską, w drugiej natomiast zostali zatrzymani przez cichych faworytów gospodarzy, zeszłotygodniowych finalistów turnieju AVP – duet Crabb/Crabb.
autor: Marcin Szczechowicz