World Tour Rio: Komplet polskich drużyn w turnieju główym

Jakub Szałankiewicz/Maciej Rudol i Jagoda Gruszczyńska/Kinga Kołosińska szczęśliwie przebrnęli przez eiminacje w Brazylii. Trudne losowanie polskich par w Brazylii.

FIVB

Zarówno Szałankiewicz/Rudol jak i Kołosińska/Gruszczyńska silnie obsadzony turniej w Rio de Janeiro musieli rozpoczynać od kwalifikacji. W związku z przetasowaniami w polskich drużynach rankingi naszych par nie są tak silne jak w poprzednich sezonach. Oba teamy zdały jednak egzamin wstępny na piątkę i wystąpią w turnieju głównym.

Polki potrzebowały tylko dwóch setów, aby w pięknym stylu pokonać Kimberly Dicello/Emily Stockman ze Stanów Zjednoczonych. Pierwsza partia gry bardzo wyrównana. Zarówno Kołosińska/Gruszczyńska jak i ich rywalki chciały rozpocząć kwalifikacje od zwycięstwa. Więcej zimnej krwi zachowały nasze panie, które zwyciężyły pierwszego seta do 17. Amerykanki próbowały nawiązać walkę w dalszej części meczu, ale w drugiej odsłonie udało im się zdobyć ledwie 15 punktów i marzenia o turnieju głównym w Rio de Janeiro muszą odłożyć na kolejny sezon. Polki nie miały szczęścia w losowaniu, trafiając na silne oponentki. W zmaganiach grupowych przyjdzie im się zmierzyć z: Bawden/Clancy, Pavan/Humana-Paredes oraz Caes/Hughes.

Równie dobrze w turnieju odnaleźli się Jakub Szałankiewicz i Maciej Rudol, którym los na swojej drodze postawił niemiecką parę braci Poniewaz. W pierwszym secie Polacy potwierdzili swoją dobrą formę z Xiamen, zwyciężając do 11. Jeśli nasi zawodnicy pomyśleli, że awans do turnieju głównego to tylko formalność, czekał ich zimny prysznic. W drugiej partii górą byli reprezentanci Niemiec, którzy wygrywali 21:15. W tie-breaku lepsi okazali się Polacy, którzy po wyrównanej i zażartej walce cieszyli się z wyniku 15:12. Grupowymi rywalami Kuby i Macieja będą Nicolai/Lupo, Saxton/Schalk oraz Berntsen/Sörum. Po losowaniu widać, że nasi reprezentanci będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby ich przygoda w Rio trwała dłużej.

Ze względu na ranking w eliminacjach nie musiały grać pozostałe nasze pary. Fijałek/Bryl w grupie C zmierzą się z: Evandro/Andre, Doppler/Horst oraz Huber/Hörl. Najtrudniejszymi rywalami wydają się być Brazylijczycy, natomiast poprzednie turnieje pokazały, że rozstawieni z dziewiętnastką Austriacy potrafią pokrzyżować szyki faworytom. Na papierze najłatwiejszą przeszkodą wydaje się być Huber/Hörl. Siatkówka plażowa niejedokrotnie pokazała jednak, że nisko rozstawione pary potrafią nawiązać wyrównaną walkę z rankingową czołówką.

Trudną grupę wylosowali również Mariusz Prudel i Kacper Kujawiak. Przyjdzie im zmierzyć się z: Pedro/Guto, Winter/Seidl oraz Pedlow/Schaster. Są to zespoły rozstawione kolejno z piątką, dwunastką i dwudziestką ósemką. Sam awans do dalszej fazy rozgrywek może być niezwykle uciążliwy, aczkolwiek wierzymy, że Polacy dokonają tego zadania.

Łosiak/Kantor trafili do grupy F, w której ich rywalami będą Varenhorst/Van Garderen, Böckermann/Flüggen oraz Crabb/Gibb. Najłatwiejszymi rywalami wydają się być Holendrzy, rozstawieni z numerem dwudziestym siódmym. Dużo trudniejszą przeprawą będą Niemcy oraz Amerykanie. Polscy kibice duże nadzieje wiążą z grą Piotrka i Bartka, bo to jedyny polski zespół, który występował w identynczej konfiguracji w zeszłym sezonie.

Niezależne od wyników polskich drużyn jedno jest pewne. W tak silnie obsadzonym turnieju jak Rio de Janeiro sportowe emocje będą na najwyższym poziomie. Zapraszamy do śledzenia tych rozgrywek na naszych łamach.

Autorka: Barbara Wrotniewska

Czytaj również