World Tour Olsztyn: dobra postawa Polaków w fazie grupowej

Dziś rano rozgrywki grupowe kończyły polskie pary męskie. Fijałek i Bryl oraz Kantor i Łosiak byli już pewni awansu do dalszej rundy, natomiast Rudol i Szałankiewicz oraz Prudel i Kujawiak grali o pozostanie w turnieju. W najlepszej sytuacji są Kinga Kołosińska i Jagoda Gruszczyńska, które już wczoraj zapewniły sobie bezpośredni awans do drugiej rundy play off.
FIVB

Po wczorajszej porażce z Samoilovsem i Smedinsem mecz o być albo nie być w turnieju grali rano Prudel i Kujawiak. Ich rywalami byli groźni Kanadyjczycy – Saxton i Schalk – którzy wcześniej ulegli swoim reprezentacyjnym kolegom – parze Pedlow/Schaster. Pierwszy set był wyrównany, ale w końcówce jego szalę na swoją korzyść przeciągnęli Polacy (21:18). Drugą partię lepiej rozpoczeli zawodnicy z kraju klonowego liścia, którzy po dwóch blokach i asie serwisowym prowadzili 6:10. Świetna gra w bloku Mariusza i skuteczne kontry Kacpra doprowadziły do remisu po 17. W kluczowym momencie seta Prudel najpierw skończył przechodzącą piłkę, a następnie zakończył mecz kolejną widowiskową czapą (21:19). Dzięki temu zwycięstwu nasi siatkarze zapewnili sobie awans do pierwszej rundy play off. 

W podobnej sytuacji startowej byli Rudol i Szałankiewicz, którzy ulegli wczoraj braciom Grimalt. Dodatkowo komplikował ją fakt, że ich przeciwnikami byli Alvaro Filho i Saymon – turniejowa dwójka. W ostatnim spotkaniu między tymi zespołami górą byli Polacy, którzy wyeliminowali faworytów w pięciogwiazdkowym World Tourze w Porec. Nasi siatkarze zaczęli mecz fenomenalnie. As serwisowy i kontra Kuby oraz blok Macieja dały im prowadzenie 7:2. Brazylijczycy poprosili o czas. Po powrocie na boisko mocne zagrywki posyłał Saymon, co przyniosło efekt w postaci kolejnych punktów. Po autowym plasie Rudola było już 12:12. Wtedy kolejnym skutecznym serwisem popisał się Szałankiewicz, następnie rywale posłali piłkę w aut i znów bliżej zwycięstwa byli Polacy (17:14). W końcówce przytomną obroną popisał się Kuba i kibice w Olsztynie mogli cieszyć się z wygrania pierwszego seta 21:17. W drugiej partii dużo lepiej zaprezentowali się rywale. Dzięki kontrze Alvaro Filho prowadzili 0:2 i przewaga ta utrzymała się aż do stanu 9:9. Nasi reprezentanci wyszli na prowadzenie chwilę później (13:12). Dzięki świetnym zagrywkom obu polskich graczy oraz szczęśliwemu blokowi Rudola, Maciej i Kuba objęli prowadzenie 20:15. Faworyci próbowali odrobić straty, ale ostatecznie set zakończył się wynikiem 21:17. Szałankiewicz i Rudol oba sety rozpoczynali od zagrywki na Alvaro Filho, a w trakcie seta zmieniali taktykę, kierując piłki w stronę Saymona, co przyniosło skutek w postaci zwycięstwa.

Łosiak i Kantor dzięki pokonaniu George/Vitor Felipe byli pewni awansu do dalszej rundy już przed dzisiejszym meczem. Po przeciwnej stronie siatki stanęli mocni Meksykanie – Ontiveros/Virgen. Pierwsza partia ułożyła się po myśli Polaków. Szybko zyskali oni przewagę 17:11, której nie oddali do końca (21:16). Niestety w drugim secie dużo skuteczniej zaczęli grać rywale. Po dwóch blokach Virgena oraz skończeniu przechodzącej piłki prowadzili już 6:10. Po czasie jeszcze powiększyli swoją przewagę, wygrywając 16:21. Tie breaka znów dobrze rozpoczęli Meksykanie. Po dwóch błędach Bartka i bloku Virgena prowadzili 6:9. Nasi zawodnicy doprowadzili jeszcze do remisu 10:10, ale w końcówce fenomenalnie grali ich przeciwnicy i to oni cieszyli się ze zwycięstwa (12:15). 

Jako ostatni z naszej reprezentacji na boisko centralne wybiegli Fijałek i Bryl. Ich przeciwnikami byli doskonale znani kibicom Alison i Bruno. Brazylijczycy dobrze weszli w mecz, prowadząc 6:9. Wtedy fantastyczną serią popisali się Polacy, którzy wygrali 5 kolejnych piłek (11:9). Cerutti w tej fazie seta przeplatał rewelacyjne bloki (14:13), błędami w ataku (18:14). Rozpędzeni Polacy pewnie zwyciężyli tą partię 21:14. W drugim secie dużo skuteczniej zagrali faworyci z kraju kawy. Tym razem bloki Alisona świetnymi kontrami przeplatał Bruno (10:16). Kibice z nadzieją spojrzeli na plac centralny po bloku Michała (13:17), ale brazylijska wieża odpowiedziała tym samym i zawodnicy szykowali się do tie breaka (14:21). W nim również lepsi okazali się rywale Polaków, którzy wygrali 11:15 i wygrali tym samym grupę H. Fijałek i Bryl awansowali do dalszej fazy rozgrywek z drugiego miejsca.

Jak dotąd polscy reprezentanci w Olsztynie spisują się dobrze. Najbardziej cieszą spotkania, w których nasi siatkarze sprawiają wiele kłopotów faworytom. Nad Jeziorem Ukiel pojawią się również co raz więcej kibiców, którzy z wypiekami na twarzach śledzą rywalizację. Miejmy nadzieję, że audytorium będzie miało możliwość wspierania polskich par aż do niedzieli. 

Autor: Jacek Kubiak

Czytaj również