Alison Cerutti oraz Bruno Oscar Schimdt nie mieli sobie równych w finałach cyklu World Tour rozgrywanych w kanadyjskim Toronto. W finale pań najlepsze okazały się Laura Ludwig i Kira Walkenhorst – również Mistrzynie Olimpijskie z Rio de Janeiro.
Impreza World Tour Finals była rozgrywana po raz drugi w historii. Organizatorzy, co potwierdził sam Piotr Kantor, spisali się znakomicie i zapewnili wszystko co najlepsze zarówno graczom, jak i kibicom. W zmaganiach brało udział 12 par męskich i żeńskich, wyłonionych z rankingu FIVB World Tour. Polskę reprezentowały dwa duety – wspomniany wcześniej Piotr Kantor w parze z Bartoszem Łosiakiem oraz Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Oba nasze duety zakończyły zmagania na piątym miejscu, przegrywając swoje ćwierćfinały.
W turnieju żeńskim rewelacyjnie spisały się duety szwajcarskie, które zgarnęły srebrne oraz brązowe medale. W finale znalazły się Heidrich/Zumkehr, natomiast w meczu o trzecie miejsce lepsze od Brazylijek Larissy i Tallity okazały się być Forrer/Verge-Depre.
W zmaganiach panów dominowali Brazylijczycy, którzy zgodnie obsadzili skład finału. Ostatecznie Bruno/Alison pokonali swoich rodaków Evandro/Pedro Solberg w dwóch setach do 19 i 16. Warto zazanczyc, że Mistrzowie olimpijscy z Rio de Janeiro nie stracili w tym turnieju nawet seta. W meczu o brązowy medal niezniszczalny 44-letni John Hyden w parze z Tri Bourne’em pokonali Kanadyjczyków Saxtona i Schalka, którzy wcześniej wyrzucili z turnieju Kantora i Łosiaka. Hyden jest obecnie najstarszym z zawodników grających na tak wysokim poziomie.
Ciekawostką jest, że według informacji z portalu Beach Volley World, był to ostatni turniej pary Fijałek/Prudel w tym zestawieniu. W kuluarach już wcześniej mówiło się o rozstaniu tego zespołu po ośmiu latach wspólnej gry. Żaden z graczy jednak tej informacji nie potwierdził. Byłby to niewątpliwie przełomowy moment w historii polskiej siatkówki plażowej.
Pozostałe nasze pary kadrowe dostały teraz zasłużony czas odpoczynku i wrócą do treningów po kilku (niektórzy kilkunastu) tygodniach. Niewykluczone, że roszadom ulegną także inne duety. Nie wiadomo też co stanie się ze sztabem szkoleniowym, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Już teraz stało się jasne, że Monika Brzostek i Kinga Kołosińska zakończyły współpracę z trenerem Łukaszem Fijałkiem.
Autor: Marcin Szczechowicz