Porec Major: Rudol i Szałankiewicz pogromcami Brazylijczyków

Nie co dzień polscy kibice mają okazję oklaskiwać swoich siatkarzy ogrywających Brazylijczyków. W pięciogwiazdkowym turnieju w Porec Rudol i Szałankiewicz ograli już dwie pary z Ameryki Południowej. Pozostali nasi reprezentanci zakończli rywalizację na pierwszej rundzie play off.

FIVB

W 1/8 finału Rudol i Szałankiewicz spotkali się z rozstawionymi w Porec z czwórką Evandro/Andre. Brazylijczycy wcześniej pokonali między innymi Fijałka i Bryla. Teraz chcieli odegrać się na Polakach za Alvaro Filho i Saymona, których niespodziewanie wyeliminowali nasi siatkarze w poprzedniej rundzie. Po wyrównanym początku pierwszego seta Maciej z Jakubem uzyskali czteropunktową przewagę (10:6). Po autowym zagraniu Szałankiewicza przewaga spadła do dwóch punktów, ale po skutecznych blokach Rudola było już 14:9. Znakomicie w polu serwisowym czuł się również Evandre, dzięki czemu oponenci odrabiali straty (15:13). Nasi siatkarze rewelacyjną grę w obronie (17:13) przeplatali z błędami w ataku (17:15). Końcówka tego seta bezapelacyjnie należała jednak do Polaków. Najpierw kolejną kontrą popisał się Jakub, następnie Evandro z drugiej piłki nie trafił w boisko, a na koniec Andre nie przyjął zagrywki i nasi siatkarze zwyciężyli 21:16. Druga odsłona tego spotkania była bardzo wyrównana. W końcówce minimalną przewagę uzyskali Brazylijczycy, którzy wygrali 19:21. Tie break również rozpoczął się od ich prowadzenia (0:2). Po asie serwisowym Szałankiewicza i bloku Rudola Polacy prowadzili już 4:2. Zagrywką po taśmie zapunktował Maciej, do tego jego partner dołożył punkt z kontry i przewaga naszych kadrowiczów urosła do czterch punktów (11:7). Polacy nie oddali tak wysokiej zaliczki i pewnie zwyciężyli 15:11. 

W ćwierćfinale rywalami Szałankiewicza i Rudola byli Stoyanovskiy i Yarzutkin. Świeżo upieczeni Mistrzowie Europy do lat 22 nie zmęczyli się w 1/8 finału. Już po czterech piłkach Brouwer i Meeuwsen byli zmuszeni poddać mecz, dzięki czemu Rosjanie bez walki awansowali do kolejnej rundy rozgrywek. Początek pierwszego seta nie ułożył się po myśli Polaków. Widowiskowe bloki mierzącego 207 centymetrów Stoyanovskiya oraz dwa asy serwisowe dały Rosjanom przewagę 4:9. Punktowym floatem odpowiedział Maciej i było 7:10. Na przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 9:12. Przewaga stopniała po dwóch błędach naszych rywali (14:15), którzy poprosili o czas. W tej części meczu fenomenalnie grał jednak Yarzutkin, który odzyskał trzypunktowe prowadzenie dla swojej drużyny (16:19). Rosjanie zasłużenie wygrali pierwszą partię 17:21. Drugiego seta lepiej zaczęli Rudol i Szałankiewicz (4:2). Artem wyrównał kontrą na 7:7, ale po chwili Maciej podwyższył na 9:7. Polacy utrudnili zagrywkę, co przynosiło efekty (11:8). Stoyanovskiy znów popisał się kapitalnym blokiem i było już tylko 13:12. Zawodnik ten popisał się jeszcze widowiskową obroną, skończył przechodzącą piłkę i rywale wyszli na prowadzenie (14:15). Po autowym zagraniu Olega Polacy znów prowadzili (16:15). Skuteczny blok Macieja pozwolił odzyskać minimalną przewagę (18:16). W bardzo ważnym momencie pomylił się jednak Jakub i było po 19. Seta kolejnym blokiem zakończył Rudol (21:19). W tie breaku po raz kolejny rewelacyjnymi czapami popisywał się Stoyanovskiy, co wyprowadziło jego zespół na prowadzenie 3:7. Maciej również zapunktował w tym elemencie (5:7), ale Oleg robił to zdecydowanie częściej (7:11). Po kolejnym bloku Rudola, błędzie Yarzutkina i asie serwisowym Szałankiewicza Polakom udało się doprowadzić do remisu 11:11. Maciej i Jakub zdołali nawet wyjść na prowadzenie 13:12, ale ewidetnie był to dzień Rosjan, którzy zwyciężyli 15:17. W pamięci kibiców na pewno zapisze się 9 punktowych bloków Stoyanovskiya, które zaprowadziły jego zespół do półfinału.

Rudol i Szałankiewicz mają czego żałować, bowiem zabrakło im bardzo niewiele żeby odwrócić losy tego spotkania. Na uwagę zasługuje bardzo dobra gra Jakuba w obronie oraz Macieja w bloku. Nasi siatkarze odpadli po bardzo zaciętym spotkaniu i z podniesionymi czołami mogą wyjechać z Chorwacji. Pięciogwiazdkowy World Tour w Porec zakończyli na miejscach 5-8, co jest bardzo dobrym osiągnięciem. W innych ciekawych spotkaniach dzisiejszego dnia Nicolai/Lupo wyeliminowali Samoilovsa i Smedinsa, a Alison/Bruno Herrerę i Gavirę. Chorwaccy kibice na długo zapamiętają drugiego seta, którego Brazylijczycy wygrali 34:32. W grze o półfinał pozostają także Doppler/Horst, Pedro/Guto oraz Brunner/Paterson. 

Autor: Jacek Kubiak

Czytaj również