Mistrzostwa Europy: Fijałek/Bryl i Kołosińska/Gruszczyńska

Zmienne szczęście polskich męskich par podczas plażowych mistrzostw Europy. Grzegorz Fijałek i Michał Bryl pewnie awansowali do ćwierćfinału, natomiast Piotr Kantor i Bartosz Łosiak musieli uznać wyższość rywali. W ćwierćfinale zobaczymy również nasz damski duet.
CEV

Już początek spotkania nie szedł po myśli Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka, którzy szybko musieli gonić wynik (4:6). Im odsłona wchodziła w dalszą fazę, tym dystans pomiędzy rywalami zwiększał się na niekorzyść Polaków (7:12). Dopiero pod koniec seta polski duet był w stanie niwelować straty, lecz  Aleksandrs Samoilovs oraz Jānis Šmēdiņš wytrzymali presję, obejmując prowadzenie w meczu. Druga partia była już lepsza w wykonaniu Łosiaka i Kantora, gdyż to oni nadali ton rozgrywce, konsekwentnie budując prowadzenie (12:9). Gracze z grodu nad Wisłą nie utrzymali swojej przewagi do końca odsłony, stawiając się w trudnej sytuacji. W decydującym momencie Łotysze zachowali jednak mniej zimnej krwi, dlatego kibice obejrzeli tie-breaka. Decydujący set praktycznie przez cały czas należał do Samoilovsa i Šmēdiņša, którzy skutecznie utrzymywali wypracowaną zaliczkę. Polska para starała się jeszcze odwrócić losy meczu, lecz ta sztuka im się nie udała.

Lepiej z kolei zaprezentowali się Grzegorz Fijałek i Michał Bryl, gdyż ci już na starcie potyczki prowadzili wyrównany bój z parą Nico Beeler/Marco Krattiger. Szwajcarzy byli najpierw nieznacznie stroną przeważającą (10:11), lecz z czasem to polska dwójka przejęła inicjatywę, solidnie uciekając przeciwnikom (17:14).  Fijałek i Bryl nie wypuścili okazji z rąk, tym samym zbliżając się do ćwierćfinału. W drugiej partii, po wyrównanym początku, Polacy jeszcze bardziej podkreślili swoją wyższość nad oponentem w tym starciu, ostatecznie dość pewnie „zaklepując” sobie miejsce w kolejnej fazie rozgrywek.

Bartosz Łosiak/Piotr Kantor [POL] – Aleksandrs Samoilovs/Jānis Šmēdiņš  [LAT] 1:2 (19:21, 21:19, 10:15)

Grzegorz Fijałek/Michał Bryl [POL] – Nico Beeler/Marco Krattiger  [SUI] 2:0 (21:18, 21:16)

Kinga Kołosińska i Jagoda Gruszczyńska w turnieju mistrzostw Europy spisują się naprawdę dobrze. Jak do tej pory w trzech spotkaniach triumfowały bez straty seta, natomiast jedyną porażkę – w fazie grupowej odniosły w meczu z Łotyszkami. Mimo że polska dwójka uległa im 0:2, to w każdej z partii niewiele brakło jej do zwycięstwa. W drugiej rundzie pucharowej po drugiej stronie siatki stanęły Rosjanki Moisejewa/Syrcewa, ale nie zdołały ugrać nawet seta. W mecz reprezentantki naszego kraju weszły bardzo spokojnie, ale skutecznie, budując praktycznie od początku swoje prowadzenie. Przewaga osiągnęła cztery punkty i na tym poziomie utrzymywała się przez długi czas (15:11). Od połowy partii trwała potyczka punkt za punkt, ale wszystko to działo się przy nadwyżce na korzyść Kołosinskiej i Gruszczyńskiej, a Polki spokojnie triumfowały w secie.

Rosyjski duet postawił wszystko na jedną kartę w partii kolejnej, która mogła dać im tie-breaka i większe szanse na odwrócenie losów seta. Gra się mocno wyrównała, a para Moisejewa/Syrcewa prowadziła nawet minimalnie w czasie przerwy technicznej. Po niej polskie siatkarki włączyły wyższy bieg, wykorzystywały większość nadarzających się okazji na zdobycie punktów, a rywalki coraz mocniej oddawały im pole (13:12, 17:14). Choć jeszcze w samej końcówce duet z Rosji niebezpiecznie zbliżył się z wynikiem (19:20), to jednak Kinga Kołosińska i Jagoda Gruszczyńska nie pozwoliły sobie na dodatkową porcję nerwów i zakończyły mecz od razu (21:19).

W ćwierćfinale reprezentantki naszego kraju zagrają już jutro, a ich rywalkami będą po raz kolejny siatkarki z Rosji. Tym razem duetowi Kołosińska/Gruszczyńska przyjdzie zmierzyć się z parą Birłowa/Makroguzowa.

Moisejewa/Syrcewa RUS [22] – Kołosińska/Gruszczyńska POL [24] 0:2 (17:21, 19:21)

źródło: siatka.org

Czytaj również