Ostatni dzień Mistrzostw Europy U-20 nie należał do najlepszych w wykonaniu polskich par. Duety Kaszewiak/Paszkowski i Legieta/Kłoda przegrały dziś po dwa mecze i uplasowały się na 8 miejscu.
O godzinie 10.00 rozpoczął się mecz biało-czerwonych z Niemcami. To od jego wyniku zależało, czy Maciej i Mateusz będą mieli szansę powalczyć o miejsce 5. Niestety, konsekwentna gra naszych zachodnich sąsiadów sprawiła, że polscy siatkarze przegrali to spotkanie 0:2. W związku z tym pozostała im możliwość rywalizacji o 7 lokatę, którą stoczyli z holenderskimi przeciwnikami. W tym spotkaniu ponownie nasi reprezentanci musieli uznać wyższość siatkarzy po drugiej stronie siatki. Holendrzy szczególnie dobrze zaprezentowali się w drugim secie, pokonując naszych graczy 21:13. Po dwóch przegranych Polacy wracają do kraju, zajmując 8. miejsce.
Finał rozegrał się pomiędzy Norwegami Sørum/Mol a Rosjanami Ivanov/Kramarenko. Złoty medal i tytuł mistrza Europy do lat 20. trafił do graczy ze Skandynawii.
Dzisiejsze mecze nie układały się po myśli także naszej damskiej pary. Pierwszymi rywalkami Kingi Legiety i Martyny Kłody były Łotyszki. Oglądając premierowy set, w którym naszym siatkarkom udało się zdobyć zaledwie 11 oczek, można było odnieść wrażenie, że wynik meczu jest już przesądzony. W drugiej partii jednak nasze reprezentantki zaprezentowały się już dużo lepiej, niemniej jednak nie na tyle, aby doprowadzić do tie-breaka. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 i to plażowiczki z Łotwy zyskały szansę zagrania w meczu o 5. miejsce. Dziewczynom nie udało się zwyciężyć także w kolejnym spotkaniu, w którym zmierzyły się z duetem ze Słowacji. Rywalki dość znacząco zdominowały Polki, nie pozwalając im przejąć inicjatywy na boisku. Przeważając w wielu elementach gry, wygrały w dwóch setach i już po 33 minutach mogły cieszyć się ze zwycięstwa.
Na najwyższym stopniu podium stanęła para Stubbe J./Daalderop z Holandii, pewnie pokonując w finale Włoszki Traballi/Maestroni.
Autor: Julia Brudło