Atomowe zagrywki Krasilnikova uniemożliwiły Kantorowi i Łosiakowi zwycięstwo w Kish Island. Ich występ w Iranie to dobry prognostyk na początek plażowego sezonu. Kontuzja, która wyeliminowała z gry Macieja Rudola okazała się niegroźna.
Za nami ostatni dzień trzygwiazdkowego turnieju w Kish Island. Do najlepszej czwórki awansowali Polacy, Niemcy i Rosjanie, którzy do tej fazy rozgrywek wprowadzili aż dwa zespoły. W półfinale przed Kantorem i Łosiakiem stanęli Stoyanovskiy i Yarzutkin. Obie pary dzieli tylko 14 miejsc w rankingu światowym, także zapowiadał się zacięty pojedynek. Bartek z Piotrkiem poradzili sobie jednak znakomicie, pewnie wygrywając 2:0 (21:13, 21:17). Polacy zagrali bardzo dobrze we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, a mecz zakończyli efektownym atakiem.
W drugim półfinale rozstawieni w Kish Island z dwójką Liamin/Krasilnikov pewnie pokonali Schümanna i Thole z Niemiec. Przypomnijmy, że Ci drudzy w ćwierćfinale niespodziewanie wyeliminowali swoich wyżej notowanych rodaków – Böckermanna i Flüggena. Faworyzowani Rosjanie zwyciężyli w dwóch setach, do 19 i 15. Tym samym dwie najwyżej rozstawione pary w Iranie zapewniły sobie awans do meczu o pierwsze miejsce.
Według bukmacherów mecz o brąz powinni wygrać Stoyanovskiy/Yarzutkin. Za każdą postawioną złotówkę na Rosjan można było wygrać zaledwie 1,36zł, natomiast osoby obstawiające zwycięstwo Niemców mogli liczyć na potrojenie swojego wkładu. Jeśli spojrzeć na ranking FIVB wyglądało to podobnie. Dwudzieste pierwsze miejsce mierzyło się bowiem z dziewięćdziesiątym pierwszym. Wielokrotnie jednak przekonywaliśmy się, że udowodnienie swojej wyższości na boisku nie jest takie proste. Początek tego meczu wskazywał na wygraną Niemców. Schümann i Thole zwyciężyli pierwszego seta do 13, a drugiego rozpoczęli od kilkupunktowego prowadzenia. Robiący kolejne błędy Rosjanie przez moment wyglądali jakby nie był to ich dzień. Zdążyli jednak w porę odnaleźć dobrą grę i odrobić straty w drugim secie. Stoyanovskiy/Yarzutkin wygrali do 17 i tie break zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Okazało się jednak, że Rosjanie odnaleźli się w tym spotkaniu na dobre i ograli Niemców 15:6, zapewniając sobie trzecie miejsce w turnieju.
Rywalami Kantora i Łosiaka w finale byli mierzący odpowiednio 2,04 metra Nikita Liamin i 8 centymetrów niższy Viacheslav Krasilnikov. Wyższy z zawodników w parze z Barsukiem zajmuje 33 miejce w rankingu FIVB. Drugi zawodnik z tej pary wraz z Semenovem znajduje się obecnie na 12 lokacie. Dzięki osiągnięciom zdobytym w innych zestawieniach para ta została rozstawiona w Iranie z dwójką. Przypomnijmy, że Kantor i Łosiak zajmują obecnie piąte miejsce w światowej rozpisce, a w Kish byli turniejową jedynką.
Mecz finałowy rozpoczął się dla Polaków obiecująco. Trudny serwis i bardzo dobra gra w bloku i obronie pozwoliła odskoczyć Rosjanom na 4 punkty (4:0). Rywale poprosili o czas, co natychmiast przyniosło efekty (3:5). W dalszej części seta gra się wyrównała, na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy zeszli przy stanie 11:10 dla Polski. Pierwsze prowadzenie Rosjan nastąpiło chwilę później w dość szczęśliwych okolicznościach (11:12). Kantor z Łosiakiem szybko odzyskali prowadzenie po autowym plasie rywali (14:13). Wynik cały czas oscylował wokół remisu, Polakom udało się jednak odskoczyć na dwa punkty po świetnej obronie i kontrze Łosiaka. Po autowym ataku tego samego zawodnika na tablicy wyników znów mieliśmy remis (18:18). Bartek błyskawicznie odpracował tą pomyłkę zagrywką, dzięki której Polacy wygrali pierwszego seta do 18.
Drugi set rozpoczął się od kilku błędów Kantora i Łosiaka, co dało rywalom prowadzenie (1:3). Po dwóch asach z rzędu Piotrka Kantora Polacy znów byli na prowadzeniu (4:3). Fenomenalna obrona Łosiaka i wystawa z trudnej piłki jego partnera dała naszym zawodnikom dwa punkty przewagi (7:5). Niestety po nieudanym obiciu bloku przez Piotra znów mieliśmy remis (7:7). Skuteczny blok pozwolił odzyskać prowadzenie Liaminowi i Krasilnikovi (8:9). Rosjanie przy próbie wyprowadzenia ataku wpadli jednak w siatkę i na przerwie technicznej Bartek z Piotrkiem prowadzili 11:10. Dokładnie tak jak w pierwszym secie. Polacy po dwóch pechowym zagraniach siatka-aut pozwolili oddalić się rywalom na dwa punkty (13:15). Łosiak znów fenomenalnie ustawił się w obronie, doprowadzając do wyrównania (15:15). Bardzo dobrze w obronie zachował się również Krasilnikov, a po autowym ataku Łosiaka przegrywaliśmy 16:19. Gdy wydawało się, że jest już po secie, Liamin wpadł w siatkę podczas próby ataku i było już tylko 18:19. Po zagrywce po siatce Krasilnikova Bartek i Piotrek musieli oddać piłkę za darmo na drugą stronę boiska, ale Rosjanie pogubili się i oddali punkt. Kolejna akcja dała im jednak zwycięstwo (19:21). Był to pierwszy przegrany set przez naszych zawodników podczas turnieju w Iranie.
Tie break rozpoczął się od bardzo mocnych zagrywek Krasilnikova (0:3). Polacy od razu poprosili o czas. Bartek z Piotrkiem nadal mielli problemy z przyjęciem trudnego serwisu, ale po dobrej grze w obronie zanotowali pierwszy punkt w trzecim secie (1:3). As Kantora pozwolił nam zbliżyć się do rywali na jeden punkt (4:5). Seria dobrych zagrywek Krasilnikova doprowadziła jednak do wyniku 5:10. Po skutecznym bloku Liamina było już 6:12. Mecz zakończył się asem serwisowym Rosjan (15:8). Zwycięzcy decydujący set rozstrzygnęli na swoją korzyść atomowymi zagrywkami Krasilnikova. Polacy chcąc wywrzeć presję na prowadzących rywalach zrobili kilka błędów w tym elemencie gry. Kantor z Łosiakiem mają za sobą dobry turniej, który dobrze wróży tej parze w dalszej części sezonu.
W Kish Island miały wystąpić dwa polskie zespoły. Oprócz Kantora i Łosiaka do Iranu polecieli Szałankiewicz z Rudolem. Niestety jeszcze przed pierwszym meczem podczas treningu Maciej doznał urazu, który wyeliminował go z gry. – Kontuzja nie jest poważna, ale niestety wykluczyła mnie z udziału w turnieju. Podczas treningu nastąpiłem na plastikową butelkę, na tyle pechowo, że ucierpiał staw środkowego palca u stopy. Miałem problemy z przenoszeniem ciężaru ciała i nie byłem w stanie skakać.Wówczas podjęliśmy decyzję, że nie chcemy ryzykować i wolimy oszczędzać rankingowe punkty – powiedział dla napiachu.pl Maciej Rudol. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia i liczymy, że na kolejnych turniejach będzie już w pełni zdrowy.
Wyniki półfinałów:
Kantor/Łosiak – Stoyanovskiy/Yarzutkin 2:0 (21:13, 21:17)
Schumann/Thole – Liamin/Krasilnikov 0:2 (19:21, 15:21)
Mecz o 3 miejsce:
Stoyanovskiy/Yarzutkin – Schumann/Thole 2:1 (13:21, 21:17, 15:7)
Finał:
Kantor/Łosiak – Liamin/Krasilnikov 1:2 (21:18, 19:21, 8:15)
Autor: Jacek Kubiak