Przewaga Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka w tym meczu nie podlegała dyskusji. Biało-czerwoni od pierwszego gwizdka sędziego wiedli prym na boisku, nie dając żadnych szans przeciwnikom. Świetny w ataku Łosiak, równie skuteczny w bloku Kantor budowali skrzętnie swoje prowadzenie. Gdy blokujący polskiej pary dołożył do tego punkt zagrywką, na koncie Polaków była pięciopunktowa nadwyżka (9:4). W kolejnych akcjach prowadzenie biało-czerwonych rosło (15:9). Natomiast Łotysze z dziesięciu pierwszych zdobytych swoich punktów aż pięć otrzymali po błędach biało-czerwonych. Następnie Kantor szalał w polu zagrywki, a w ataku nie do zatrzymania był Łosiak. Tym sposobem partia premierowa szybko dobiegła końca. Piłkę setową polska dwójka miała po autowym zbiciu Samoilovsa, natomiast całą odsłonę zakończył atak Łosiaka.
W tym spotkaniu nie było mocnych na blokującego Piotra Kantora. Dwie akcje i dwa punkty zdobyte przez Polaka tym elementem dały biało-czerwonym prowadzenie 5:2 w secie numer dwa. Łosiak dołożył do tego uderzenie z drugiej piłki i wynik był bardzo korzystny dla reprezentantów naszego kraju (7:3). Łotysze nadal zdobywali punkty głównie po błędach biało-czerwonych, choć ci nadal utrzymywali się na czele (13:8). Polacy nie ograniczali błędów i gdy rywale dołożyli do tego udaną akcję w kontrze, wynik znacznie się zmienił (14:12). Kantor i Łosiak poprosili o czas, jednak nadal punktowali przeciwnicy – Smedins atakiem i Samoilovs blokiem – wyrównując po 14. Mimo że gra wyrównała się w połowie seta, to końcówka należała już do Polaków. Reprezentanci naszego kraju w decydującą fazę tej odsłony weszli przy świetnych zagrywkach Łosiaka. Swoje w ataku zrobił też Kantor, dzięki czemu ich wygrana nie była zagrożona. Ostatnie słowo w całym spotkaniu należało do Łosiaka, który przypieczętował drugie zwycięstwo biało-czerwonych w tym turnieju.
Kantor/Łosiak (POL) – Samoilovs/Smedins (LAT) 2:0 (21:17, 21:18)
źródło: siatka.org