W sobotę rywalizacja w przysuskich zawodach toczyła się na
dwóch boiskach. W sumie rozegrano 24 spotkania, a każde obfitowało w zagrania
na najwyższym poziomie. Pierwsza runda przyniosła wygrane faworytów. Jedynie
duet Kaczmarek/Lewandowski zepchnął na prawą stronę drabinki duet
Kądzioła/Malec. Były reprezentant Polski zagrał w Przysusze z nowym partnerem i
choć nowej parze przyszło walczyć w każdym kolejnym meczu o pozostanie, to
Michał Kądzioła i Bartłomiej Malec poradzili sobie bardzo dobrze i przebrnęli
przez tę część turnieju z sukcesem, awansując do niedzielnego ćwierćfinału. To
właśnie spotkanie tej pary z Sebastianem Sobczakiem i Jarosławem Lechem
zakończyło intensywny i emocjonujący dzień.
Mecz zakończył się dopiero w tie-breaku, a obie pary stworzyły widowisko
na najwyższym poziomie, które mogłoby być nawet finałem zmagań.
Dość niespodziewanie z turniejem pożegnał się, rozstawiony w
nim z nr 1, duet Parcej/Dzikowicz. Para ta w II rundzie musiała uznać wyższość
teamu Kiernoz/Zdybek, a w kolejnym spotkaniu po tie-breaku uległa Kądziole i
Malcowi. Solidnie w zawodach radzili sobie natomiast Sebastian Kaczmarek i
Paweł Lewandowski, którzy walczą od kwalifikacji i w niedzielę zagrają z
Brożyniakiem i Janiakiem w ćwierćfinale po prawej stronie drabinki. W drugim
meczu ćwierćfinałowym zmierzą się pary Kiernoz/Zdybek i Kądzioła/Malec.
Trzy wygrane spotkania w sobotnich zmaganiach pozwoliły
parom Andrys/Andrys oraz Ociepski/Łukasik awansować do półfinału turnieju. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego dnia.
Rywalizacja stała na naprawdę wysokim poziomie, a grające pary stworzyły bardzo
ciekawe widowiska. Wszystko to toczyło się przy pełnych trybunach, co cieszy
jeszcze bardziej. Super doping i atmosfera to jest to, o co nam chodziło.
Szkoda trochę, że wszystkim naszym przysuskim reprezentantom nie udało się
awansować, bo grali naprawdę wyśmienicie – podsumował sobotnie gry Piotr
Skiba, organizator turnieju.
W czasie, gdy toczyła się rywalizacja, w turniejowym
miasteczku tętniło pozasportowe życie, wszystko w ramach Mistrzowskiego
Weekendu Sportu. – Jesteśmy w szoku, jak
wielkim zainteresowaniem cieszyły się zajęcia fitness, Zumba i zajęcia
siatkówki plażowej dla dzieci – Kids Camp. Mistrzowski Weekend Sportu to był
strzał w dziesiątkę. To pokazuje, jak duże zapotrzebowanie jest na takie eventy
– stwierdził Piotr Skiba.
W niedzielę na kibiców czeka jeszcze więcej atrakcji. Oprócz
rywalizacji sportowej i zajęć w ramach Mistrzowskiego Weekendu Sportu, odbędzie
się także turniej oldbojów. W dwóch kategoriach wiekowych +50 i +60 wystartuje
16 par – po osiem w każdej. Zwieńczeniem Lewiatan Beach Ball będzie natomiast
gala disco polo.
Sobotnie wyniki Lewiatan Beach Ball Przysucha 2017:
I runda:
Parcej/Dzikowicz – Kapuśniak/Czubiński 2:1 (17:21, 22:20, 15:12)
Lewicki/Maziarek – Kiernoz/Zdybek 0:2 (15:21, 17:21)
Lech/Sobczak – Stępień/Kozłowski 2:0 (21:13, 21:18)
Kałuża/Brandt – Andrys/Andrys 0:2 (15:21, 19:21)
Brożyniak/Janiak - Szczechowicz/Pietkiewicz 2:0 (21:15, 21:8)
Kaczmarek/Lewandowski – Kądzioła/Malec 2:0 (21:16, 22:20)
Chiniewicz/Korycki – Łysikowski/Sdebel
1:2 (25:23, 17:21, 13:15)
Filipowicz/Faryna – Ociepski/Łukasik 1:2 (21:18, 9:21, 10:15)
II runda:
Parcej/Dzikowicz - Kiernoz/Zdybek 0:2 (19:21, 15:21)
Lech/Sobczak - Andrys/Andrys 1:2 (21:16, 19:21, 13:15)
Brożyniak/Janiak - Kaczmarek/Lewandowski 2:0 (21:8, 21:16)
Łysikowski/Sdebel - Ociepski/Łukasik 0:2 (12:21, 10:21)
III runda:
Kiernoz/Zdybek - Andrys/Andrys 0:2 (13:21, 14:21)
Brożyniak/Janiak - Ociepski/Łukasik 0:2
(22:24, 16:21)
Prawa strona:
Filipowicz/Faryna - Chiniewicz/Korycki 0:2 (18:21, 18:21)
Kądzioła/Malec - Szczechowicz/Pietkiewicz 2:0 (21:16, 21:18)
Kałuża/Brandt - Stępień/Kozłowski 2:0 (21:19, 21:14)
Lewicki/Maziarek - Kapuśniak/Czubiński 2:1 (21:18, 16:21, 15:8)
Chiniewicz/Korycki - Lech/Sobczak 1:2 (21:19, 18:21, 10:15)
Kądzioła/Malec - Parcej/Dzikowicz 2:1 (18:21, 21:11, 15:13)
Kałuża/Brandt- Łysikowski/Sdebel 0:2 (16:21, 15:21)
Lewicki/Maziarek - Kaczmarek/Lewandowski 1:2 (21:19, 16:21, 11:15)
Lech/Sobczak - Kądzioła/Malec 1:2 (20:22, 24:22, 12:15)
Łysikowski/Sdebel - Kaczmarek/Lewandowski 0:2 (16:21, 16:21)