Dzień rozpoczął się od zmagań półfinałowych. Polki w swoim meczu podejmowały duet niemiecki, któremu wcześniej uległy w drugiej rundzie. Miały więc znakomitą okazję, aby się zrewanżować. Pojedynek ten kompletnie jednak się nie układał po ich myśli i po dwóch krótkich setach dziewczyny schodziły z boiska pokonane.
Co najważniejsze, jak same napisały na swoim facebookowym profilu nie zwiesiły głów po porażce. Zmotywowane podeszły do meczu o 3. miejsce rozgrywanego o godzinie 17 lokalnego czasu. Można powiedzieć, że przeszły drogę "z piekła do nieba", gdyż przegrywały już 0:1 w setach i 17:20 w drugiej odsłonie spotkania. Wtedy, po raz wtóry w tym turnieju, pokazały niezwykły charakter, obroniły kilka piłek meczowych i doprowadziły do tie-breaka. W trzeciej partii poszły za ciosem i grając na fali zdominowały rywalki, wygrywając 15:7.
Dla "Doris" i "Jago" to pierwszy medal w seniorskiej karierze międzynarodowej. Tym samym pokazały, że warto na nie stawiać i że już niedługo będą się liczyć w walce z najlepszymi parami na świecie.
PÓŁFINAŁ
Behrens/Glenzke
2-0
21:13, 21:11
Strąg/Gruszczyńska
PÓŁFINAŁ
Strąg/Gruszczyńska
2-1
19:21, 29:27, 15:7
Kravcenoka/Gaudina
Autor: Marcin Szczechowicz