CEV Masters: dwie pary już w ćwierćfinale!

Świetnie radzą sobie męskie pary Polski w turnieju CEV European Masters w czeskim Pelhrimovie. Piotr Kantor i Bartosz Łosiak oraz Jakub Szałankiewicz i Mariusz Prudel wygrali swoje drugie mecze w grupach i z pierwszego miejsca awansowały bezpośrednio do ćwierćfinału turnieju. Po porannej porażce wygrali również Michał Bryl i Grzegorz Fijałek i w sobotę rano zagrają o awans do najlepszej ósemki.
CEV

Mecz o pozostanie w turnieju rozpoczął się niekorzystnie dla Michała Bryla i Grzegorza Fijałka. Pierwsi prowadzenie objęli Marcel Myslivecek i Martin Pihera (4:2). Od stanu 8:6 dla rywali biało-czerwoni zdobyli jednak cztery punkty z rzędu i na przerwie technicznej to oni prowadzili 11:10. Po przerwie znów seria kilku punktów z rzędu pozwoliła naszym siatkarzom na odskoczenie od rywali. W końcówce Czesi nie byli już w stanie nic zrobić i przegrali do 14. Po wyrównanym początku drugiego seta Bryl i Fijałek szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie (6:3) i spokojnie je powiększali (12:6). Na przerwie technicznej biało-czerwoni mieli już dziewięć punktów przewagi (15:6) i nic nie mogło im odebrać już wygranej. Ostatecznie wygrali do 12 i całe spotkanie 2:0. W sobotę powalczą o awans do ćwierćfinału.

Mecz o pierwsze miejsce w grupie A pomiędzy Piotrem Kantorem i Bartoszem Łosiakiem a norweską parą Anders Berntsen Mol/Christian Sandlie Sørum lepiej rozpoczął się dla naszych siatkarzy. Polacy szybko objęli dwupunktowe prowadzenie, które spokojnie utrzymali do przerwy technicznej (12:9). Norwegowie nie poddawali się, zmniejszyli straty i rozgorzała walka punkt za punt. W końcówce lepsi okazali się biało-czerwoni, którzy wygrali 21:19. Początek drugiego seta znów był niezwykle zacięty. Najpierw niewielką przewagę mieli biało-czerwoni, potem Norwegowie i to oni prowadzili na przerwie technicznej 11:10. Po powrocie na boisko Kantor i Łosiak szybko znów doprowadzili do remisu 14:14. Znów nastąpiła wymiana ciosów i ponownie w końcówce minimalnie lepsi okazali się Polacy. Wygrali 21:19 i zajęli pierwsze miejsce w grupie, awansując tym samym do ćwierćfinału turnieju.

W meczu o pierwsze miejsce w grupie B Jakub Szałankiewicz i Mariusz Prudel zmierzyli się z rozstawionymi z nr 2 Austriakami Clemensem Dopplerem i Alexandrem Horstem. Początek meczu należał do rywali, którzy dość szybko wypracowali sobie czteropunktową przewagę (10:6) i na przerwie technicznej prowadzili trzema punktami. Po przerwie biało-czerwoni wzięli się do odrabiania strat i po chwili na tablicy wyników widniał już remis 14:14. W końcówce Austriacy wyszli jeszcze na prowadzenie 18:17 i… od tego momentu całkowicie stanęli. Cztery kolejne wymiany wygrali Prudel i Szałankiewicz i prowadzili już w meczu 1:0. Drugiego seta Polacy rozpoczęli od prowadzenia i do przerwy technicznej utrzymywali dwu-, trzypunktowe prowadzenie. Nasi siatkarze już do końca nie oddali pola rywalom, kontrolując wydarzenia na boisku. Ostatecznie pokonali wyżej notowanych rywali 21:16 i w całym meczu 2:0 i w sobotę grę rozpoczną od ćwierćfinału podobnie jak Kantor i Łosiak.

grupa A:

Myslivecek/Pihera (CZE) – Bryl/Fijałek (POL) 0:2 (14:21, 12:21)

Kantor/Łosiak (POL) – Mol/Sørum (NOR) 2:0 (21:19, 21:19)

grupa B:

Prudel/Szałankiewicz (POL) – Doppler/Horst (AUT) 2:0 (21:18, 21:16)

źródło: siatka.org

Czytaj również